Włosy, które dają drugie życie

Iwona Zimoń z zakładu kosmetycznego w Wodzisławiu Śląskim, fachowo zajmuje się przedłużaniem włosów. Przychodzi z pomocą kobietom, które je straciły w wyniku choroby nowotworowej. Kilka lat temu zainicjowała akcję „z ręki do ręki”. Impulsem do działania była diagnoza postawiona przez lekarza dotycząca jej osoby. Miała wówczas 19 lat i bardzo bała się utraty włosów po wzięciu chemioterapii.

Metod zakładania włosów jest 21, Iwona Zimoń przyznaje, że opracowała dwie własne metody zakładania elementów łączących włosy z pasemkami.

Usługa cieszy się dużym zainteresowaniem nie tylko pań z całej Polski. Salon odwiedzają klientki z całej Europy oraz Azji.

Do zabiegów używane są wyłącznie włosy ludzkie.

Osoby oddające włosy są w różnym wieku. W większości są to dziewczynki zaraz po komunii. Dopięte włosy ludzkie, mają żywotność od roku do pięciu lat.