Raciborzanin, który zadzwonił wczoraj do TOPR, może mieć problemy psychiczne

Morskie Oko, print screen, źródło: system monitoringu pogody TOPR

Jak już informowaliśmy, wczoraj (26.03) mieszkaniec Raciborza zadzwonił do centrali TOPR i powiedział, że pod Rysami zeszła lawina, a on siedzi uwięziony pod śniegiem z grupką znajomych. Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego mniej więcej po godzinie zorientowali się, że wersja 55-latka z Raciborza nie jest spójna. Raciborzanin podawała coraz większą liczbę osób przysypanych śniegiem, potem zmieniał wersje i mówił, że jest pod wodą. Mimo tego przygotowana do akcji była już grupa ratowników i śmigłowiec w powietrzu.

– O 6.15 [wczoraj – red.] zostali odwołani wszyscy ratownicy. Niecałą godzinę trwały dyskusje i próba sprecyzowania zgłoszenia – powiedział naszej reporterce Krzysztof Długopolski z TOPR-u.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że wczoraj mężczyzna został przewieziony do szpitala psychiatrycznego w Rybniku.