Trwa zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum szkolne. Potrzebnych jest 500 tys. podpisów. “Nie powinniśmy zakończyć na tym minimum”

Henryk Siedlaczek, były poseł, szef raciborskiej PO i wieloletni nauczyciel był w tym tygodniu gościem porannej rozmowy w naszej stacji. Z doświadczonym pedagogiem rozmawialiśmy o wadach reformy oświaty, która do szkół wkroczy we wrześniu.

– Jest to reforma, która obciąża budżet państwa ogromnymi kosztami. Przypomnę, że w ogóle wprowadzenie gimnazjów i doprowadzenie do dzisiejszego stanu, poziomu zorganizowania, to jest koszt ok. 130 mld złotych, te pieniądze są bezpowrotnie stracone. Wysiłkiem wszystkich gmin infrastruktura oświatowa została zwiększona, została ulepszona, została zmodernizowana – komentował nasz gość:

Od początku marca, także w Raciborzu, w każdy weekend, zbierane są podpisy pod wnioskiem o organizację referendum oświatowego. Potrzebnych jest pół miliona podpisów, by móc z inicjatywą referendalną wystąpić.

Na kolejny piątek zapowiedziano strajk pracowników oświaty. Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się podniesienia płac o 10%, bo podwyżek w oświacie nie było od 2012 roku. ZNP ponadto postuluje gwarancje zatrudnienia dla nauczycieli na najbliższe 5 lat.