Tragedia w Rybniku. Stan ojca nie pozwala na jego przesłuchanie

Zdjęcie KPP w Rybniku

Zdjęcie KPP w Rybniku

Ciągle w szoku pozostają rodzice trzyletniej Oliwii, pozostawionej na kilka godzin, na parkingu przed rybnicką elektrownią. Matka opuściła już szpital. Nadal w szpitalu przebywa ojciec. Prawdopodobnie przez kilka najbliższych dni, niemożliwe będzie przesłuchanie rybniczanina, ze względu na jego zły stan emocjonalny. Policja próbuje odtworzyć to, co działo się wczoraj (10.06) na ulicy Podmiejskiej. Poszczególne tropy, poparte wynikami sekcji zwłok dziewczynki, odpowiedzą na pytanie: co było przyczyną śmierci dziecka?

informowała Aleksandra Nowara z KPP w Rybniku.

Wiele i nic może dać nagranie z monitoringu. Policja zabezpieczyła już rejestrację video prowadzoną na parkingu. Niewykluczone jednak, że nie uchwyciło ono wskazanych momentów.

Wszczęto śledztwo w sprawie śmierci trzylatki. Póki co niemożliwe jest przesłuchanie ojca dziewczynki, ponieważ przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Dopiero gdy stan 40-latka się poprawi, możliwe będzie uzyskanie pełnej relacji przebiegu zdarzeń z wczorajszego poranka i popołudnia.

Wydarzenie z Rybnika to nie jedyny taki przypadek w ciągu ostatnich dni. W Krakowie rodzice zostawili malucha w samochodzie i poszli na zakupy. Do tragedii nie doszło, bo zauważyły to postronne osoby.