Osiem lat w zamku. Grażyna Wójcik opowiada o odbudowie, kreowaniu i prowadzeniu obiektu

Z końcem tego miesiąca stanowisko dyrektorskie w Zamku Piastowskim w Raciborzu opuści Grażyna Wójcik. Dyrektor kreowała to miejsce, jego odbudowę i dzisiejszy wizerunek. Zamek znalazł się w przewodnikach turystycznych, był wielokrotnie nagradzany i zauważany. Jest miejscem chętnie odwiedzanym i charakterystycznym dla miasta i regionu.

Od ośmiu lat zarządza Pani tym obiektem. Chcę Panią zapytać – jaki jest to obiekt, jakim celom służy i jak go formowaliście?

Mam z tym bardzo miłe wspomnienia, bo od początku tworzyliśmy to miejsce. Oprócz tego, że ściany, budynki – to wszystko zostało odnowione z funduszy unijnych – łatwo nie było, ale rzeczywiście tworzyliśmy to od początku. Do tego wszystkie dokumenty, które miały stanowić o powstaniu jednostki, o samym moim przeniesieniu ze starostwa powiatowego do nowej jednostki, którą jest Agencja Promocji Ziemi Raciborskiej i Wspierania Przedsiębiorczości na Zamku Piastowskim, o tym jakie powinny być zadania tej jednostki. Zamek ma potencjalnie bardzo duże możliwości: piękny dziedziniec, świetne sale, własną scenę plenerową. To tu narodził się Intro Festival – impreza, która zaczyna przyciągać uwagę mieszkańców całej Polski i zagranicy i wyrasta na taką imprezę sztandarową dla miasta, ziemi raciborskiej i regionu. To też bawią się studenci, sami organizujemy różnego rodzaju jarmarki.

Zamek Piastowski, jak wynika z naszych redakcyjnych obserwacji, to bardzo otwarte miejsce. Każdy bez obaw może wejść na dziedziniec, oglądać odnowione obiekty. Z czego wynika ta otwartość?

Zamek jest w tzw. okresie trwałości projektu, więc do końca 2018 roku będzie musiał stosować zasady uzyskiwania dochodu tylko z tych zapisanych linii (…).

Jak widzi się Pani Zamek za 5, 10 lat? 

Mimo, że dyrektor przechodzi na emeryturę to zostawia swoim następcom zarys tego, jak prowadzić to miejsce. Złożony jest już projekt dotyczący nowoczesnej multimedialnej wystawy. Czego dotyczy?

Jeżeli uda się uzyskać środki to będzie to świetny początek, żeby takie muzeum multimedialne stworzyć. Życzę powodzenia i oczywiście będę trzymać mocno kciuki. Będę się przypatrywać temu miejscu, uczestniczyć w imprezach i oczywiście będę pomagać następcy i moim pracownikom, bo to dzięki nim zamek wygląda tak jak wygląda. To co słyszę, co do mnie dociera jest bardzo miłe.

Czyli Grażyna Wójcik po 31 stycznia będzie się tu dalej koło zamku kręcić, przechadzać się i doglądać?

Z końcem stycznia Grażyna Wójcik przechodzi na emeryturę. Powiat poszukuje nowej osoby na to stanowisko.