Fantazja na bok, rozsądek na pierwszym planie. Ostrożnie z petardami

Sylwestrowa noc – wyjątkowa, rozświetlona fajerwerkami. Rozmawiamy dziś ze strażakami, bo właśnie dla nich sylwestrowa noc bywa pracowita. Rozmawiamy nie tylko o tym, z jakimi przypadkami gaśniczy mają wtedy do czynienia ale i pytamy, jak obchodzić się z petardami?

Fajerwerki to materiał łatwopalny i wybuchowy – przypominają strażacy. Gaśniczy z regionu każdego roku notują interwencje związane ze zbyt małą ostrożnością i niewłaściwym odpalaniem petard. Żeby fajerwerki stały się bezpieczną atrakcją, pamiętać trzeba o kilku zasadach.

– Samo opakowanie powinno być nienaruszone. Zwracajmy uwagę, czy nie ma jakiś uszkodzeń zewnętrznych, pęknięć czy złamań – takich już nie powinniśmy użytkować. W sytuacji kiedy petarda nie odpali, nie podchodźmy do niej i nie sprawdzajmy co się z nią dzieje – radzi Mateusz Wyrba z raciborskiej straży pożarnej.

Stoiska z fajerwerkami znaleźć można niemal w każdym markecie i na straganach w centrach miast.

– Używając petard trzeba się upewnić czy strzelanie w wybranym miejscu jest dozwolone – przypomina Mirosław Szymański z policji. Przepisy zezwalają używania fajerwerków w miejscach publicznych tylko 31 grudnia i w Nowy Rok.

Szampański nastrój panował już w środę na ulicy Wesołej w Raciborzu. Jeden z mieszkańców ulicy nie mógł doczekać się sylwestrowej nocy i odpalił fajerwerki. Efekt? Musiała interweniować straż pożarna.

Złym pomysłem jest odpalanie fajerwerków w pomieszczeniach lub w pobliżu drzew oraz w miejscach narażonych na pożar.