Wybory do senatu. Krząkała: startuję, bo PiS urządził sobie spektakl polityczny

marek_krzakala

W wakacje politycy nie odpoczywają. To jedyny czas na zdobycie poparcia przed wrześniowymi wyborami uzupełniającymi do senatu. Wiadomo już, że wystartuje w nich Marek Krząkała. Jako motywację wskazuje przerwanie spektaklu, który zafundowało wyborcom Prawo i Sprawiedliwość. Chodzi o Bolesława Piechę, który gdy był posłem, powalczył o fotel senatora. Gdy cel osiągnął, postanowił zasiąść w Parlamencie Europejskim

Krząkała wylicza, że kolejne wybory kosztowały podatników ponad milion złotych.

Zdaniem posła wiadome było, że kandydat z listy PiS na senatora [Bolesław Piecha – przyp. red.], dostanie “jedynkę” w Eurowyborach. Dlatego tamten start traktowany był jako marketing polityczny.

Krząkała nie traktuje swojej kandydatury i ewentualnej wygranej jako “zamiany stołków”. – Parlament składa się z izby niższej i z izby wyższej, czyli sejmu i senatu. Tak naprawdę moja praca niewiele się zmieni, ponieważ dalej będę się zajmował, czym się zajmuje; dalej będę mógł być odpowiedzialny za kwestie polsko-niemieckie – dodaje poseł.

Mieszkańcy okręgu 73 – czyli powiatów rybnickiego i mikołowskiego – do urn pójdą w pierwszą niedzielę września (07.09).