Właściciel przywiązał ciężarną sukę do ogrodzenia schroniska i porzucił. Kto zafundował Sybilli ten dramat?

fot. profil fb

Kto zostawił młodą sukę pod płotem schroniska dla zwierząt w Kędzierzynie – Koźlu? Historia Sybilli jest dramatyczna. Suka – prawdopodobnie w wyniku stresu – oszczeniła się w sobotę (18.02) nad ranem. Część szczeniąt zjadła. Żadne z małych nie przeżyło. Cała trauma trwała co najmniej kilkanaście godzin.

Mróz i krótki sznurek, to zafundował Sybilli poprzedni właściciel…

– To nie był zamknięty gdzieś pies. Prawdopodobnie biegający, bo ten sznur był długi. Możemy domniemywać, że ten pies po prostu na tym sznurze funkcjonował przy budzie. Ludzie widzieli tego psa, nie był zamknięty w mieszkaniu. Liczymy na to, że ktoś rozpozna i ruszy go sumienie i poczucie, że sprawca powinien zostać ukarany – mówi Grażyna Hamala, kierownik schroniska w Kędzierzynie – Koźlu.

Wykonano USG, z którego wynika, że żadnych następnych miotów nie było. W części terenu schroniska, gdzie porzucono psa, nie ma monitoringu, dlatego ustalenie tożsamości właściciela będzie trudne. Na facebooku opublikowano zdjęcie psa i utworzono post. Autorzy deklarują nagrodę pieniężną za wskazanie nazwiska właściciela psa.