Kuźnia Raciborska: tragedia w rodzinie policjantów. Nie żyje żona, mąż i półtoraroczny syn

blokk

[AKTUALIZACJA] 12:20

W przyszłym tygodniu odbędzie się sekcja zwłok ofiar rodzinnej tragedii w Kuźni Raciborskiej. Od strzałów z broni palnej zginęła cała rodzina. Prokuratura wszczęła już w tej sprawie śledztwo – potwierdza Franciszek Makulik, zastępca Prokuratora Rejonowego w Raciborzu.

Prokuratura przekazała zebrany materiał dowodowy do katowickiego, uniwersyteckiego Zakładu Medycyny Sądowej. Śledczy zlecili przeprowadzenie specjalistycznych ekspertyz dowodów zabezpieczonych w tej sprawie. W zależności od wyników analiz prokuratura podejmie dalsze kroki. Jak przyznaje prokurator – czas wydania takiej opinii jest długi, trwa do trzech miesięcy. Prokurator zlecił sekcję zwłok. Autopsja odbędzie się po świętach.

[AKTUALIZACJA] 10:30

Mnożą się pytania po tragedii w Kuźni Raciborskiej. Od strzałów z broni palnej zginęła trzyosobowa rodzina. To policjant z 20-letnim stażem, policjantka zatrudniona w policji od ośmiu lat i półtoraroczne dziecko. Po wczorajszych wydarzeniach dowiadywaliśmy się, jak często funkcjonariusze przechodzą badania psychologiczne? Okazuje się, że obowiązkowo – tylko raz.

– Zarówno koledzy jak i przełożeni też mają możliwość poinformowania policyjnych psychologów, ale też nakłonienia swojego kolegi do tego, by spotkał się z psychologiem i porozmawiał o swoich problemach – mówi Andrzej Gąska, z zespołu prasowego śląskiej policji.

[AKTUALIZACJA] 9:45

Tragedia w rodzinie policjantów z Kuźni Raciborskiej. Wieczorem w bloku przy ulicy Świerczewskiego padły strzały. Śmierć poniosły trzy osoby: półtoraroczne dziecko i małżeństwo policjantów. On 41-latek w służbie dwadzieścia lat, ona 40-latka w szeregach policji od lat ośmiu.

– mówił nam obecny dziś w Kuźni Raciborskiej Mirosław Szymański, rzecznik raciborskiej policji. Byliśmy w Kuźni i pytaliśmy sąsiadów o rodzinę i ich obserwacje.

Policja dalej nie podaje, kto oddał strzały. Sprawę będziemy monitorować.

[INFORMACJA]

Wczoraj (02.04) po 21.00 sąsiedzi usłyszeli głosy wystrzału z broni palnej, które pochodziły z mieszkania małżeństwa policjantów. Po wyważeniu drzwi okazało się, że nie żyją 3 osoby: żona, mąż i ich mały synek. Osoby te miały rany postrzałowe na ciele – informuje policja. Małżeństwo pełniło służbę w komisariacie w Kuźni.

Zdarzenie potwierdza podkom. Mirosław Szymański z KPP w Raciborzu:

Strzały padły z broni służbowej – to już pewna informacja. Co dokładnie było przyczyną rodzinnej tragedii? Które z małżonków użyło broni? To wyjaśni śledztwo.

– Grupa operacyjno-śledcza zabezpieczyła ślady – informuje dodatkowo Szymański. Wykonano dokumentację miejsca zdarzenia i zebrano wszelkie informacje związane z tą sprawą.

Rodzinie, którą dotknęła ta tragedia – przekazywane są szczere wyrazy współczucia.