Pszów – lodowisko zostało na lodzie. Usterka pokrzyżowała plany otwarcia obiektu

Miłośnicy jazdy na łyżwach mieli już cieszyć się ze ślizgawki, tymczasem prawdopodobnie będą musieli czekać jeszcze kilka tygodni. Pszowskie lodowisko zapowiadało na miniony weekend otwarcie obiektu. Dzień przed tym ogłoszono, że niestety do niego nie dojdzie. Jak czytamy w komunikacie, w czasie nagłej przerwy w dostawie prądu w godzinach wieczornych, awarii uległ nasz agregat chłodniczy. Działa tylko połowa układu chłodzenia, którą nie jesteśmy w stanie zamrozić tafli przy obecnych warunkach atmosferycznych. – To nie pierwsza tego typu awaria a samo urządzenie ma 18 lat – mówi radiu Vanessa Leszek Piątkowski, kierownik lodowiska.

Teraz ani nie da się rady szaleć, ani zarabiać na lodowisku. Jak dodaje Piątkowski, liczy, że płyta, którą udało się już zamrozić nie ulegnie rozmrożeniu. Tutaj decydujący wpływ na to będzie miała temperatura i brak wiatru. – usterki jednak nie da rady naprawić nasz konserwator. Jej przyczynę musi zdiagnozować serwisant. Jak szacuje kierownik, koszt naprawy może wahać się między 20 a 50 tysięcy złotych. Tutaj zadziałać już musi burmistrz miasta i dać na to pieniądze – mówi.

Piątkowski nie chce jednoznacznie stwierdzać, czy będzie się w firmie energetycznej ubiegał się o odszkodowanie. Musi przyjechać serwisant i stwierdzić dokładnie co się stało, jednak najprawdopodobniej usterka nie była winą przepięcia – mówi kierownik.