Przepompownie Lubomia i Buków podjęły pracę

Po intensywnych opadach deszczu na południu kraju lokalnie doszło do podtopień. W województwie śląskim woda spływająca z pól oraz z wezbranych rzek i potoków zalała drogi i posesje w okolicznych miejscowościach. Obecnie woda opada. Służby Wód Polskich są w terenie, a Centra Ochrony Przeciwpowodziowej monitorują sytuację meteorologiczną i hydrologiczną.

W powiecie raciborskim wczoraj w ciągu trzech godzin spadło tyle wody, ile zwykle spada w ciągu 24 godzin miarowego opadu. Intensywny deszcz, który towarzyszył nawałnicy zmienił spokojne lokalne potoki w rwące rzeki. Skutki ulewy odczuli mieszkańcy powiatu raciborskiego, choć niespokojnie było także w okolicach Wodzisławia Śląskiego. Wezbrały rzeki takie jak m.in. Lubomka czy Syrynka (na zdjęciach). Ich wąskie koryta nie były w stanie przyjąć takiej ilości nagłego, punktowego opadu. Dodatkowo spływ wód, utrzymujących się w strefie wody brzegowej utrudniały mostki drogowe, które tamowały przepływ. W ciągu 3 godzin spadło ok 40 mm deszczu na m2 – to tak jakby wylać cztery duże wiadra na powierzchnię 1 m2. Wydajnym odbiornikiem takiego opadu są duże rzeki w zlewniach, jednak małe, lokalne potoki w takich sytuacjach występują z brzegów, nie mogąc przyjąć takiego spływu powierzchniowego.

Dodatkowo w powiecie raciborskim, gdzie starosta ogłosił wczoraj alarm przeciwpowodziowy, sytuacji nie poprawiły masy błota niesione przez spływającą wodę z pól. Przepompownie Lubomia i Buków podjęły pracę, przerzucając wodę ze zbiorników posadowionych w sąsiedztwie polderu Racibórz Dolny do jego czaszy i koryta rzeki Odry, jednak zbiornik Lubomia nie wypełnił się nawet w połowie. Świadczy to o intensywności punktowego opadu.

Dziś służby Wód Polskich, które wczorajszej nocy pracowały w terenie, rozpoczną przegląd szkód na rzekach i usuwanie zatorów, które zwykle powstają z niesionych przez wodę gałęzi, połamanych drzew czy śmieci. Przed godz. 22.00 wczoraj w miejscowościach dotkniętych podtopieniami wody zaczęły opadać.

 

Wody Polskie