Nowa reforma zdrowia to zagrożenie dla szpitali

Aleksandra Skowronek, wicemarszałek województwa śląskiego apeluje do parlamentarzystów, żeby jeszcze raz pochylili się nad planami nowej reformy zdrowia. Wprowadzenie tzw. sieci szpitali to zagrożenie dla placówek nie tylko na Śląsku. – Po zmianach pewne finansowanie będzie mieć mniej niż połowa jednostek organizacyjnych województwa śląskiego – tłumaczy marszałek, która w Zarządzie Województwa Śląskiego zajmuje się kwestami związanymi z opieką zdrowotną.

Sytuacja może doprowadzić do zamykania szpitali w sieci.

Częściowym rozwiązaniem problemu mogłoby być łączenie szpitali. Według założeń ustawy opracowanej przez ministra Konstantego Radziwiłła, aby wejść do tzw. sieci szpitali placówka musi posiadać izbę przyjęć lub szpitalny oddział ratunkowy, mieć od co najmniej dwóch lat oraz w momencie kwalifikacji umowę z NFZ oraz spełniać kryteria kwalifikacji do jednego z poziomów w zakresie liczby profili. W ramach nowego systemu szpitale mogą funkcjonować na jednym z 6 poziomów.

Na postawie ujawnionych dotąd założeń ustawy ministra Radziwiłła samorząd województwa śląskiego może zakładać, że do sieci szpitali (w całości bądź tylko niektóre oddziały) zakwalifikowanych zostanie 19 placówek. Poza siecią finansowane na odmiennych zasadach będą jednostki rehabilitacyjne i psychiatryczne. Natomiast niezakwalifikowane do sieci będą prawdopodobnie 3 podmioty, które nie spełniają wyznaczonych ustawą kryteriów. „Pamiętajmy, że finansowanie w projektowanych przepisach to pieniądz, który nie idzie za pacjentem. On idzie przed nim, więc automatycznie pacjent staje się kosztem. Oczywiście wprowadzony został przepis, że samorząd może wykupić świadczenia dla mieszkańców miasta czy powiatu, ale który samorząd na to stać?” – przestrzega wicemarszałek Skowronek.