Krzysztof Zalewski: Annuszka już kupiła olej

Kiedy estetyki Krzysztofa Zalewskiego, Brodki, Przemka Dzienisa, Michaiła Bułhakowa i Davida Lyncha spotykają się w jednym miejscu, to wiedz, że coś się dzieje… Do stacji radiowych, sieci i serwisów streamingowych trafił utwór pt. „Annuszka”. To drugi po „Tylko Nocą” singiel zapowiadający nowy materiał Krzysztofa Zalewskiego – premiera albumu już 18 września. Za reżyserią teledysku do „Annuszki” stoi duet Monika Brodka i Przemek Dzienis. 9 czerwca mieliśmy okazję poznać pierwszy utwór z nowej płyty Krzysztofa Zalewskiego „Tylko Nocą”. Teraz artysta zdradza kolejny rąbek tajemnicy.

Krzysztof Zalewski o utworze „Annuszka”: – Piosenka jest próbą odpowiedzi na pytanie – o czym bym myślał, wiedząc, że zostało mi pięć minut życia. Jak poradzić sobie ze świadomością nieuchronności śmierci. Stąd „Annuszka”. W „Mistrzu i Małgorzacie”, jednej z moich ulubionych powieści, Woland mówi Berliozowi, że biegu zdarzeń nie da się odwrócić, że i tak zginie pod kołami tramwaju, bo Annuszka już kupiła olej. „Nie dość, że kupiła, ale już go nawet rozlała”. Tekst jest też o tym, że mamy skłonność do upiększania wspomnień. Takie połączenie „In My Time Of Dying” Led Zeppelin i „Filandii” Świetlików.

Potrzeba kontaktu z publicznością to nieodłączny element życia Krzysztofa Zalewskiego. To, że jest to człowiek orkiestra, który nie może żyć bez sceny – wiedzą już wszyscy. Najpierw były koncerty zagrane w prawie każdym zakątku Polski z materiałem z „Zeliga”. Później niesamowity one man show, gdzie Krzysztof jeden jedyny na scenie wykonywał nowe wersje zawiłych piosenek z debiutanckiego albumu.

Przełomem w jego twórczości była wydana w 2016 roku płyta „Złoto” – zresztą ozłocona już przez Związek Producentów Audio Video. Na tym albumie możemy usłyszeć, że mniej znaczy więcej, że to, co ciche i subtelne, często wybrzmiewa głośniej od huku przesterowanych gitar. Nie można jednak powiedzieć, że na „Złoto” złożyły się same ballady, śpiewane do wtóru łkających cicho gitar. Dominują tu numery dynamiczne, czy wręcz drapieżne, które były wytańczone przez fanów na koncertach do ostatnich dźwięków. Uproszczone aranżacje, organiczne brzmienie i bardziej bezpośredni przekaz zostały docenione przez tysiące fanów na koncertach w całej Polsce.

Kolejny sukces przyniosła Krzysztofowi płyta „Zalewski śpiewa Niemena”. Koncerty zagrane w wyjątkowym składzie, które promowały to wydawnictwo początkowo grane w klubach, przeniosły się do filharmonii i zabrzmiały w najpiękniejszych koncertowych salach w Polsce.

Wszystkie te osiągnięcia złożyły się finalnie na nagrodę polskiej branży fonograficznej w postaci dwóch Fryderyków w 2018 roku. Nagrody zostały wręczone w kategoriach Nowe Wykonanie za album „Zalewski śpiewa Niemena”, a także Kompozytor Roku, którą Krzysztof razem z Dawidem Podsiadło odebrał za utwór „Początek”. Dodatkowo teledysk do tej piosenki również został nagrodzony Fryderykiem. W tym samym roku miała miejsce premiera nowego utworu pt. „Kurier”, który promował film Władysława Pasikowskiego o takim samym tytule. Rok 2020 to czas nowości. Po półrocznej ciszy oraz czterech latach od wydania ostatniego autorskiego albumu, Krzysztof wraca z drugim już singlem zapowiadającym nowy materiał.