Kolejny amator gotowania z dreszczykiem w Raciborzu. Interwencja straży pożarnej

Kolejny zaspany kucharz omal nie puścił mieszkania z dymem -wczoraj o 21:30 – do straży pożarnej w Raciborzu dotarło zgłoszenie o zadymieniu na klatce schodowej jednego z bloków na Mysłowickiej. Dym wydobywał się z mieszkania na 9. piętrze. Kiedy lokator po dłuższym czasie otworzył drzwi, okazało się, że zasnął, a na piecu pozostawił potrawę. Ostatnie takie zgłoszenie miało miejsce w poniedziałek wieczorem, a dotyczyło ulicy Jeziorowej.

To nie jedyna interwencja strażaków w czasie środowego wieczoru. Kwadrans po 18.00 dyspozytor odebrał informację o czujce tlenku węgla, która uruchomiła się w łazience w jednym z mieszkań przy ul. Wileńskiej w Raciborzu. Kiedy strażacy przybyli na miejsce, mieszkanie było już przewietrzone, a lokatorka znajdowała się u sąsiadki. Pierwsze pomiary nie wykazały stężenia. Strażacy uruchomili piecyk gazowy, który znajdował się w łazience. Okazało się, że to on generował CO.