Kilku nauczycieli straciło pracę, kilkunastu będzie jeździć po szkołach. Racibórz wdrożył reformę

Startuje nowy rok szkolny. Dziś sprawdzamy, jak Racibórz przygotował się do reformy edukacji i do jej założeń. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez samorząd Raciborza – uczniowie nie powinni odczuć zmian. W innych obszarach reformy dojdzie do kilku zmian. – Kilka osób straci pracę, kilkanaście będzie jeździło po mieście i uzupełniało godziny – mówi prezydent Raciborza – Mirosław Lenk.

– Myślę, że dla uczniów nie będzie istotnego problemu, nie będzie jakieś większej zmiany. Poza tym, że w niektórych szkołach może klasy siódme – nowoutworzone, w przypadku Szkoły Podstawowej numer 4 i byłego już prawie Gimnazjum numer 1, będą się uczyły na Kasprowicza. Tak pozostałe dzieci chyba tego nie odczują. Co prawda ten dwunastolatek nie będzie już gimnazjalistą, tylko uczniem szkoły podstawowej – dodaje prezydent.

Według symulacji, w mieście przybędą cztery oddziały. W skali roku wydatki magistratu z tego tytułu wyniosą około 580 tysięcy złotych.

W Raciborzu – miejskie rozpoczęcie roku szkolnego będzie miało miejsce w Szkole Podstawowej numer 13. Powiatowa inauguracja odbędzie się w pierwszym liceum.