Był plan, nie ma planu

 

Przygotowywany plan ratowania Polskiej Grupy Górniczej trafił do kosza -na propozycję likwidacji 4 ruchów i uzależnienia wynagrodzeń od efektywności nie zgodzili się wczoraj w Katowicach w trakcie spotkania z ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem przedstawiciele górniczych związków zawodowych. W przeciągu najbliższych tygodni pracę nad planem naprawczym ma za to rozpocząć zespół złożony z przedstawicieli różnych środowisk. Jak przyznaje PGG, sytuacja finansowa spółki jest trudna, ale pieniądze na wynagrodzenia dla pracowników są zagwarantowane do końca roku.