
Piątek? Jest. Singiel? Jest. T.Love dorzuca “Piąteczek” i weekend zaczyna się oficjalnie!
Po zadumie “Księżyca nad Rakowcem” T.Love zrzuca płaszcz melancholii i odpala petardę. “Piąteczek” to czysty rockandrollowy uśmiech: krótki dystans do świata, długi wieczór przed nami i zero planów na jutro. Ten numer nie udaje niczego więcej – celebruje moment, w którym rzeczywistość robi się lżejsza o kilka problemów. Jest luz, jest ironia, jest ten charakterystyczny T.Love’owy błysk w oku. “Piąteczek” ma potencjał, żeby wbić się w obieg jako nieoficjalny hymn weekendu: prosty, chwytliwy i gotowy do powtarzania w nieskończoność. Piątek właśnie zaczął grać głośniej!
– Po 8 latach wrócił do naszego składu Magilla – Maciek Majchrzak i przyniósł ze sobą bardzo T.Love-owy kawałek “Piąteczek”. W pracy nad kompozycją i aranżacją wspomógł go Perkoz. Radość ponownego twórczego spotkania naturalnie zawibrowała! Jestem pewien, że to poczujecie. Nasz nowy singiel zapowiada 13. album studyjny Orajt, który premiery doczeka się – nie inaczej – w piąteczek 13. marca! Jesteśmy mega podjarani płytą i trasą koncertową – czuję, że będzie Orajt! – mówi Muniek.

“Piąteczek” został wzbogacony teledyskiem w reżyserii Wojciecha Skrzypczyńskiego, który wraz z domem produkcyjnym Graffiti Films, podjął się współpracy z legendarnym zespołem. – W czasie burzy mózgów z zespołem T.Love pojawił się pomysł, aby opowiedzieć o konsekwencjach “udanego piątku”. Przyszedł mi do głowy obraz, który widziałem nie raz w piątkową noc – zresztą kto z nas nie spotkał w życiu kogoś mocno “zmęczonego imprezą”? Pomyślałem o “Piąteczku” z perspektywy tego, co dzieje się już po zabawie – z powrotu do domu i konsekwencji szampańskiej zabawy. Połączyłem to z fenomenem patostreamerów, którzy dość mocno odbili się na krajobrazie światowego internetu. Dla mnie taki stream to opowieść nie o nich samych, a o potrzebach widzów i przekraczaniu pewnych granic. – opowiada o pracy nad klipem reżyser.
Prezentując ostatni singiel przed premierą albumu, zespół zaprasza na trasę koncertową, która odbędzie się głównie w marcu i kwietniu tego roku T.Love zagra między innymi we Wrocławiu, Zabrzu, Krakowie, Toruniu, Gdańsku i Rzeszowie.
Brak komentarzy