
Hale należące niegdyś do upadającej spółki Rafako w Raciborzu mają zostać przejęte i zagospodarowane z myślą o produkcji na potrzeby wojska. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, zakład miałby koncentrować się przede wszystkim na wytwarzaniu podzespołów do ciężarówek wojskowych marki Jelcz. Taki kierunek rozwoju krajowego przemysłu zbrojeniowego zapowiadał w ubiegłym roku premier Donald Tusk, wskazując Racibórz jako jedno z potencjalnych miejsc odbudowy zdolności produkcyjnych w tym sektorze.
Na obecnym etapie realizacji tych planów pojawiają się jednak wątpliwości. Jak zwraca uwagę poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Jabłoński, zatrudnienie w firmie pozostaje znacznie niższe od pierwotnych deklaracji i wynosi około 60 osób, podczas gdy wcześniej mówiono nawet o 500 nowych miejscach pracy. Zdaniem posła tempo zmian oraz skala inwestycji są niewystarczające w stosunku do zapowiedzi:
W trakcie rozmowy zapytaliśmy również Pawła Jabłońskiego, czy decyzja prezydenta Karola Nawrockiego dotycząca SEJF może mieć wpływ na rozwój planowanego zakładu zbrojeniowego w Raciborzu oraz na przyszłość inwestycji w tym regionie:
Z kolei producent pojazdów wojskowych, firma Jelcz, zapewnia, że intensywnie pracuje nad koncepcją swojej obecności w Raciborzu. Spółka deklaruje działania zmierzające do uruchomienia produkcji w byłych halach Rafako oraz stopniowego tworzenia nowych miejsc pracy. W planach jest także nabycie terenu od syndyka, co miałoby umożliwić pełne wykorzystanie potencjału infrastruktury i rozwój działalności w kolejnych latach. A do rozmowy z posłem Prawa i Sprawiedliwości Pawłem Jabłońskim, powrócimy jeszcze dziś( 13.04) po godzinie 17:00 na antenie Radia Vanessa.




Brak komentarzy