
W tłusty czwartek, zgodnie z wieloletnią tradycją, jednego pączka po prostu wypada zjeść. Mówi się nawet, że to obowiązek – symboliczny gest, który ma zapewnić nam pomyślność na cały nadchodzący rok. Oczywiście im więcej zjedzonych pączków, tym więcej szczęścia ma do nas trafić. Tego dnia nikt nie liczy kalorii i nie zastanawia się nad zawartością tłuszczu czy cukru. Na chwilę zapominamy o dietach i zdrowych nawykach, pozwalając sobie na odrobinę słodkiego szaleństwa. Pączki z różą, z budyniem, z czekoladą, a może z adwokatem? Wybór jest ogromny, a kolejki przed cukierniami ustawiają się już od wczesnych godzin porannych. Zapytaliśmy mieszkańców Raciborza jakie smaki królują w tym roku i ile pączków zostało już zjedzonych:
Zapytaliśmy również o to, ile w tym roku trzeba zapłacić za jednego pączka i czy ceny znacząco różnią się w zależności od miejsca zakupu. Sprawdziliśmy, czy chętniej wybierają tradycyjne, rzemieślnicze wypieki z lokalnych piekarni i cukierni, czy może sięgają po pączki marketowe, które od rana kuszą promocjami w marketach:
Jedno jest pewne – tego dnia pączki królują na stołach w każdym domu, a słodka tradycja wciąż cieszy się ogromną popularnością. A o tym jak spalić te kalorie pomyślimy już jutro, albo dopiero przed wakacjami.


Brak komentarzy