Smutne piosenki Lewisa Capaldiego

Lewis Capaldi, po wyprzedaniu trasy w wielkich arenach na 2020 rok w Wielkiej Brytanii i Irlandii (jeden z nielicznych artystów w historii, którym ta sztuka udała się przed wydaniem debiutanckiego albumu), prezentuje nowy utwór z nadchodzącej płyty – „Hold Me While You Wait”.

Kolejny przedsmak debiutanckiego albumu Capaldiego oferuje wielki, gospelowy refren, który z miejsca stanie się ulubionym utworem fanów artysty. Jak mówi sam Lewis: – W „Hold Me While You Wait” opowiadam o niepewności, jaka towarzyszy związkowi, gdy twór partner nie wie, czego chce. Jest w tym coś naprawdę beznadziejnego, kiedy ktoś nie może się zdecydować: chcę być z czym człowiekiem czy nie? Według mnie to jedna z najbardziej smutnych sytuacji, w których może znaleźć się człowiek.

Zanim Lewis Capaldi wyruszy na trasę po największych obiektach Wielkiej Brytanii i Irlandii, zagra swoją pierwszą trasę jesienną w UK, która obejmuje m.in. wyprzedany koncert w O2 Academy Brixton w Londynie, jak również supporty Eda Sheerana i The Killers. Popyt na bilety na koncerty artysty jest tak wielki, że w tej chwili wszystkie ogłoszone występy Capaldiego są wyprzedane.

„Hold Me While You Wait” znajdzie się na debiutanckim albumie Lewisa Capaldiego. Krążek zatytułowany „Divinely Uninspired To A Hellish Extent” trafi do sklepów i serwisów cyfrowych 17 maja 2019.

„Divinely Uninspired To A Hellish Extent” nagrano w 18 miesięcy w studiach w Londynie, Nowym Jorku i L.A. Ironicznie zatytułowany krążek to tak naprawdę bardzo charyzmatyczny album, który w szczery sposób opowiada o wzlotach i upadkach oraz przede wszystkim o emocjach. Na płycie znalazły się m.in. wielkie hity „Grace” i „Someone You Loved”. Przejmujący głos Capaldiego nadaje hymnom o miłości, stracie i złamanym sercu jeszcze większej mocy. Z tym albumem nie sposób się nie utożsamić.