Odrzucają pomoc instytucji, bo pomagają im mieszkańcy. Zamiast jedzenia, wybierają alkohol

Kontrolują miejsca, gdzie mogą przebywać bezdomni. W Rybniku straż miejska zintensyfikował patrole w okolicach, w których najczęściej przebywają osoby bez stałego zameldowania. Przy współpracy z pracownikami opieki społecznej, patrole biorą udział w cyklicznych kontrolach miejsc bytowania. Są to parki, skwery, obozowiska, które powstały w lesie, pustostany, prowizorycznie sklecone baraki, a także legowiska w wiatach śmietnikowych oraz miejsca pod schodami nieużytkowanych od dłuższego czasu budynków – mówi Dawid Błatoń, rzecznik
prasowy rybnickich strażników.

W okolicach Rybnika są 3 miejsca gdzie w zimie osoby bezdomne znajdą ciepłe schronienie. Pracownicy opieki społecznej, z którymi miejsca kontroluje straż miejska oferują bezdomnym konkretną pomocy aby poprawić ich sytuację. Jednak, jak zaznacza Błatoń, często ta pomoc jest odrzucana. Na siłę nie możemy pomagać – mówi.

Podczas ostatniej kontroli funkcjonariusze usłyszeli od jednego z bezdomnych mężczyzn, że otrzymane konserwy mięsne sprzedaje, a „zarobione” w ten sposób pieniądze wydaje na alkohol.