Muzyka lat 60-tych: The Beatles, Elvis, Jimi Hendrix, The Mamas & The Papas

60s

Elvis, Motown, Brytyjska inwazja, psychodelia, Woodstock, Hendrix, Bob Dylan i The Monkees. Wolna miłośc i wojna której nie można było wygrać. Era Beatlesów, Rolling Stonesów, The Animals. Dla niektórych właśnie w latach 60. zaczęła się muzyka pop.

W Ameryce rządził wtedy Elvis i nikt nie śmiał nawet zmienić tego porządku rzeczy – w marcu 1960 roku na pierwszym miejscu była jego piosenka „Stuck On You”, na drugim „It’s Now Or Never” na trzecim „Are You Lonesome Tonight?” – totalna hegemonia.

Rewolucja zaczęła się nijako od słodkich piosenek Tommy Steele’a, Marty Wilde’a i Johnny Gentle. W końcu zaczęli pojawiać się nowi wykonawcy, młode wilki żądne sławy – londyńska scena muzyczna zaczęła oferować wokalne zespoły pokroju The Hollies, Herman’s Hermits, a pirackie stacje radiowe Radio Caroline i Radio London grały piosenki The Kinks, The Shadows i wielu innych. Był też Jimi Hendrix, The Who, a z drugiego końca sceny muzycznej wykonawcy typu Cilia Black, Tom Jones i Cliff Richard. był tez pop i były zwykłe piosenki

Amerykanie też mieli swoich wykonawców takich jak The Beach Boys, The Mamas & The Papas, Roya Orbisona, Righteous Brothers, Smokey Robinsona, ale z zazdrościa spoglądali na swingującą Wielką Brytanię. W roku 1964 Beatlesi rzucili na kolana Stany Zjednoczone, a pięć lat później dzięki Woodstock cały świat dowiedział się nastaniu nowej psychodelicznej ery Wodnika.