Kayah: 20 lat minęło

Był rok 1999 – Polska została przyjęta do NATO, urząd prezydenta sprawował Aleksander Kwaśniewski. Z 49 województw zostało nam 19, a pruszkowsko-wołomińskie porachunki wchodziły w decydującą fazę. W telewizji wyemitowano pierwsze odcinki „Na dobre i na złe” oraz „Świata według Kiepskich”, natomiast na ekranach kin królowały „Ogniem i mieczem” i pierwsza część „Matrixa”. NASA wystrzeliła w kierunku Marsa sondę Mars Polar Lander. Michael Jordan ogłosił koniec kariery. Na zagranicznych listach przebojów królowały debiutantki Jennifer Lopez i Britney Spears.

To był także rok, w którym miała miejsce premiera jednego z najważniejszych albumów w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Dokładnie 12 kwietnia 1999 roku na półki trafia „Kayah i Bregović”. Płyty i kasety z hitowymi utworami „Prawy do lewego”, „Byłam różą” czy „Śpij kochanie, śpij” wybrzmiewały w co drugim polskim domu. Album sprzedał się w ponad 700 tysiącach egzemplarzy, a następnie uzyskał status Diamentowej Płyty. Ze świecą szukać drugiego tak potężnego fenomenu na rodzimym rynku muzycznym.

Trudno uwierzyć w to, że album „Kayah i Bregović” 12 kwietnia kończy 20 lat. Mimo upływu czasu fenomen tego muzycznego zjawiska nie blednie. Kayah i Goran właśnie zakończyli trasę, która wyprzedała się na pniu. Sale koncertowe wypełnione były po brzegi publicznością w każdym wieku, jednak wszyscy znali, śpiewali i tańczyli do utworów z kultowej płyty.

Czy to koniec tej bałkańskiej przygody? Wygląda na to, że nie. Artyści już zapowiedzieli kolejny koncert w Krakowie, a Kayah świętując jubileusz, prezentuje fanom premierowy utwór „Dawaj w długą” – szykuje się hit tego lata.