Rondo Żołnierzy Niezłomnych czy Książąt Raciborskich? Kontrowersje wokół nadania nazwy

Nikt chyba się nie spodziewał, że temat nadania nazwy obudzi tyle emocji. Klub „Gazety Polskiej” złożył wniosek o to, by rondo na pl. Mostowym w Raciborzu nosiło nazwę Żołnierzy Niezłomnych. Pod wnioskiem podpisało się 150 osób.

– Jeżeli mamy mówić o Polsce, to mówmy o tym, że 800-lecie Raciborza obchodzimy w Polsce, czyli chyba trzeba pomyśleć o tym, że dzieje Raciborza to nie tylko epizod niemiecki, ale to przede wszystkim 800 lat historii, w której był także epizod czeski […]. Każdy ma prawo do opinii. Czy jest za mało akcentów niemieckich tutaj w Raciborzu? Jeszcze jakiś jest potrzebny? Teraz czas na akcenty polskie – powiedziała nam Stefania Pak, przewodnicząca Klubu „Gazety Polskiej” w Raciborzu:

Trwa etap konsultacji społecznych dotyczący tej propozycji nazwy. Do magistratu wpłynął protest Ruchu Autonomii Śląska. Liderzy RAŚ z powiatu raciborskiego wskazują w piśmie, że w Polsce jest wiele innych miejsc, które mogłyby nosić imię Żołnierzy Wyklętych. W Raciborzu w opinii działaczy Ruchu Autonomii lepsze byłyby nazwy związane ściślej z tym terenem, np. rondo Książąt Raciborskich, rondo im. Augustyna Weltzla, czy rondo Górnośląskie.

– Nie występujemy de facto przeciwko Żołnierzom Niezłomnym, tylko chcieliśmy zwrócić uwagę na to, że w mieście jest dosyć lokalnych nazw, patronatów, które warto byłoby upamiętnić, np. w związku z świętowanym w tym roku 800-leciem [nadania praw miejskich – red.] Raciborza. Takim dobrym pomysłem byłoby nadanie nazwy temu rondu na pl. Mostowym im. Książąt Raciborskich. Na Zamek to jest 200, 300 metrów, więc miejsce jakby symbolicznie naprzeciw Zamku  – opowiada Kamil Kotas z raciborskich struktur Ruchu Autonomii Śląska:

Radni komisji wypracowali już swoje stanowisko co do propozycji nazwy. Decyzję teraz na środowej sesji podejmą radni. To nie jedyna inicjatywa ws. nadania nazwy dla ronda. Pojawił się pomysł nadania nazwy Rodła dla ronda na skrzyżowaniu ulic: Opawskiej, Eichendorffa i Matejki.