PKP chce wyciąć Karlika. Mieszkańcy mówią nie

Mieszkańcy Gogolina ratują przed wycinką 200 – letni dąb szypułkowy rosnący w centrum miasta. Karlik, bo tak nazywa się wiekowe drzewo ma zostać wycięty przez Polskie Linie Kolejowe. Batalia o wycinkę Karlika trwa już dwa lata. Na początku stycznia PKP złożyło wniosek w starostwie powiatowym w Krapkowicach o pozwolenie na jego wycięcie. Samorząd nie miał innej możliwości i musiał wydać zgodę na usunięcie drzewa. Starosta Maciej Sonik, tłumaczy, że wyczerpał wszystkie możliwe kroki prawne, aby uratować 200 – letni dąb.

– Drzewo nie koliduje z żadnymi inwestycjami ważnymi dla mieszkańców Gogolina – dodaje starosta. – Dąb to jeden z symboli miasta – mówią mieszkańcy.

Mieszkańcy Gogolina zapowiadają walkę o Karlika. Łukasz Berlik, zapewnia, że Opolskie Towarzystwo Przyrodnicze pokryje koszty i przeprowadzi profesjonalne badania oraz próbę obciążeniową drzewa.

– Drzewo jest w pełni zdrowe, przetrwało ostatnie najgorsze nawałnice i nic się nie stało – tłumaczy Rafał Świerad, miejscowy ekolog.

Dąb Karlik zdobył III miejsce w ogólnopolskim konkursie klubu Gaja na Drzewo Roku 2017. W obronie drzewa społeczność Gogolina zebrała ponad 400 podpisów.