Mija dwadzieścia lat po powodzi tysiąclecia – zdjęcia, opinie

fot. J. Przybysz

Żywioł, na którego nie było rady. Moc, wobec której trzeba się poddać i czekać. Czekać na to, aż woda przestanie wzbierać, aż deszcz przestanie padać. Dwadzieścia lat po powodzi tysiąclecia w Raciborzu nie ma śladu. Są tylko upamiętniające to wydarzenie tabliczki, np. na komendzie straży pożarnej. Choć namacalne ślady zatarł czas, zamalowała farba, przykrył nowy tynk, śladów w pamięci mieszkańców tego regionu nie daje się wymazać. Bo to ślady związane z ludzką bezradnością, potęgą przyrody, żywiołem wody wdzierającej się nie tylko do domów ale i ludzkich wspomnień.

Mirosław Lenk, prezydent Raciborza

– My nie zapominamy. Co prawda o rzece myślimy dziś inaczej, o innych potencjałach, ale nie możemy też zapomnieć o tym, że rzeka to mimo wszystko jeszcze zagrożenie – nawet to kwietniowe, które podlało nam plażę a w 2010 przeprowadziliśmy przez miasto ponad 10,5 metra wody. Więc rzeka to nadal żywioł. W lipcu mija 20 lat od wielkiej powodzi tysiąclecia. Na prośbę wojewody ślaskiego i trochę też z naszych racji, konferencja poświęcona temu tematowi odbędzie sie w październiku. Na Bulwarach Nadodrzańskich ruszy wystawa zdjęć – mówi.

Bronislaw Piróg, pomysłodawca „Pływadła”

W charakterystyczny dla siebie sposób, bo na Odrze , w otoczeniu przyrody i osób, które kochają rzekę, 20-lecie powodzi zamierza spędzić Bronisław Piróg. Pomysłodawca wodniackiej imprezy, spływu na byle czym, zamierza w ten sposób upamiętnić wydarzenia sprzed dwudziestu lat. Organizuje on spływ Odrą spod placu Mostowego w Raciborzu przez Turze, gdzie odbędzie się przystanek, aż do Kędzierzyna-Koźla do przystani „Szkwał”. Start tej wodniackiej imprezy przewidziany jest na 8 lipca na godzinę 10:00. Jak mówi nam Piróg – ma to być manifestacja przeciwko temu, że przez dwadzieścia lat po powodzi nic się nie zmieniło. Nadal nie jest gotowy zbiornik przeciwpowodziowy Racibórz Dolny. Nadal też nie jest dokończone obwałowanie na styku Śląska i Opolszczyzny. Piróg zachęca do udziału w spływie. Mile widziani są uczestnicy na łodziach, kajakach, pontonach – jeśli ktoś chciałby popłynąć a nie dysponuje sprzętem, organizatorzy deklarują pomoc (B. Piróg: 510 265 174).

Gabriela Lenartowicz, posłanka

Zabezpieczenie przeciwpowodziowe Śląska, Opolszczyzny i Dolnego Śląska zależy od zbiornika Racibórz Dolny. O to, jaki jest plan działań dla tej inwestycji, pytamy posłankę. – W tej chwili do końca, trzeciego-czwartego kwartału czekamy na rozstrzygnięcie przetargu tylko na dokończenie prac. I to dokończenie prac będzie się odbywało w takim samym kształcie w jakim było prowadzone do tej pory. Ma się zmienić tylko wykonawca. Zostały uwzględnione pewne prace, o które domagał się poprzedni wykonawca. Wcale go nie usprawiedliwiając, bo zastrzeżenia co do tych prac były poważne, ale nie można wykluczyć, że ten sam wykonawca wygra przetarg ponownie:

Wezbranie wody sprzed dwudziestu lat poprzedzone było opadami trwającymi od 3 do 6 lipca. 7 lipca Odra wylała się ze swojego koryta na terenie powiatów wodzisławskiego i raciborskiego. 8 lipca miał miejsce wylew Odry w Raciborzu, 9 lipca w Koźlu, 10 lipca w Opolu, Krapkowicach i Dobrzeniu Wielkim. 12 lipca fala dotarła do Wrocławia. Następnie w drugiej połowie lipca przez kraj przeszła druga fala intensywnych opadów.

Zdjęcia sprzed dwudziestu lat znaleźć można tutaj.