Mabel ze świąteczną niespodzianką dla fanów

Mabel ma świąteczną niespodziankę dla fanów – premierową piosenkę „Loneliest Time Of Year”. Tymczasem jej wielki przebój „Don’t Call Me Up” w samej Wielkiej Brytanii sprzedał się w nakładzie przekraczającym milion egzemplarzy.

„Loneliest Time Of Year” to ostatni singiel Mabel w tym roku, podsumowujący niesamowite dwanaście miesięcy dla 23-letniej artystki. „Don’t Call Me Up” to najpopularniejszy singiel wokalistki w UK. „Mad Love” trafił z kolei do top 10. Debiutancki album „High Expectations” trafił na trzecie miejsce list sprzedaży. Niedawno artystka zaprezentowała również kolejny hit – „God Is A Dancer” w duecie z legendarnym Tiësto.

„Loneliest Time Of The Year” brzmi jak klasyczna, ciepła świąteczna piosenka, ale już od pierwszych linijek tekstu – „Przepraszam, że nie jestem zbyt wesoła / Ale czuję się tak co roku” – wiemy, że możemy spodziewać się typowej dla Mabel szczerości, pozbawionej ozdobników. Muzycznie słyszymy wpływy R&B i gospel, które świetnie komponują się z bogatym wokalem artystki. Singiel przywołuje skojarzenia z „8 Days of Christmas” Destiny’s Child. To obowiązkowa pozycja dla wszystkich, dla których sezon świąteczny niekoniecznie jest najwspanialszym czasem w roku.

Bez względu na to, czy śpiewa o toksycznym rozstaniu („Don’t Call Me Up”), depresji i lękach („Ok (Anxiety Anthem)”) czy gorzkim obliczu świąt, Mabel potrafi z każdej słabości wyciągnąć siłę. Jest szczera, ale i konstruktywna, co sprawia, że artystka jest jednym z najlepszych wzorów do naśladowania dla młodych osób. W „Loneliest Time Of The Year” śpiewa: „Na pewno nie tylko ja się tak czuję”. Mabel jest doskonale niedoskonałą gwiazdą popu i ma tego pełną świadomość.