Dziś premiera nowej płyty Lily Allen

Melancholijnie popowy i szczery do bólu, tak właśnie można opisać czwarty studyjny album Lily Allen – „No Shame”. Jest następcą słynnej płyty „Sheezus” z 2014 roku, która zdobyła szczyty brytyjskiego notowania i uzyskała na Wyspach status złotej płyty.

„No Shame” powstawała długo, ponieważ wiele działo się w życiu prywatnym Angielki. Artystka musiała zdecydować, w jakim kierunku powinna pójść jej muzyka. Efektem jest 14 utworów, w których Lily Allen nie boi się poruszać bardzo intymnych tematów. Piosenkarka zaprosiła do współpracy kilku producentów, chociażby Fryarsa, Ezrę Koeniga (Vampire Weekend) i słynnego Marka Ronsona (Adele, Amy Winehouse, Bruno Mars). Gościnnie w piosenkach pojawiają się z kolei Giggs, Burna Boy i Lady Chann.

Album „No Shame” promowały piosenki „Trigger Bang” i „Higher” oraz „Three”. Najnowszym singlem jest utwór „Lost My Mind”. Lily Allen zaczęła pisać piosenki do „No Shame” już w 2015 roku, prace zakończyła dopiero na początku 2018. Jak tłumaczy sama artystka: „Wierzę, że ludzie radzą sobie z różnymi sytuacjami poprzez rozmowę, i tym właśnie jest dla mnie muzyka. Dzielenie się historiami, z którymi inni mogą się utożsamić…”