Część hałdy do rozbiórki. Mieszkańcy protestują, a urząd szuka sojuszników wśród sąsiednich miast


Część hałdy w Rydułtowach zostanie wywieziona. Plan na transport kruszywa nie podoba się i mieszkańcom i urzędnikom. Zresztą podobny wywóz kruszywa miał miejsce kilkanaście lat wstecz – do dziś wiążą się z tym negatywne wspomnienia.

Czy najwyższa hałda w Europie zostanie częściowo rozebrana? Mieszkańcy obawiają się powtórki z rozrywki, bo kilkanaście lat temu prowadzone było podobne działanie. Zostały po nim złe wspomnienia – zakurzone nieruchomości, drgania budynków, huk z ładowanego na ciężarówki kruszywa. Planowane – wywiezienie trzech milionów ton kamienia bez wątpienia odbije się też na lokalnych drogach – mówią nam mieszkańcy domu, znajdującego się tuż przy drodze wyjazdowej z hałdy:

Po komunikacie dotyczącym wywózki kamienia – w Urzędzie Miejskim w Rydułtowach zawrzało. Urząd zwołał dziś konferencję prasową, na której pojawili się wiceburmistrz – Marcin Połomski, sekretarz miasta i przedstawicielka wydziału środowiska.

Urzędnicy nie dają wiary takim zapewnieniom. Chcieliby poznać dodatkowe opinie inwestora, dotyczące np. transportu kolejowego zamiast samochodowego. Urzędnicy wskazują wiele negatywnych aspektów takiej „rozbiórki”. Oprócz uciążliwości transportowych, zakurzenia i huku, są przekonani że wywózka wiązać będzie się z wieloma innymi niedogodnościami dla mieszkańców. Obawy są według nich uzasadnione bo lata wstecz kopalnia prowadziła taką akcję:

– mówi sekretarz Krzysztof Jędrośka. Urząd wspomina o rozwiązaniach administracyjnych, które mogłyby zatrzymać proces rozbiórki części hałdy. – Administracyjna możliwość jest, ale istnieją też inne sposoby, chociażby możliwość taka aby przekonać inne instytucje – Urząd Marszałkowski, samego marszałka, który z jednej strony proponuje uchwałę antysmogową a z drugiej wydaje pozwolenie na wydobycie, które znacznie zwiększy ilość pyłu w naszym powietrzu – dodaje Jędrośka.

Pod protestem podpisała się ponad setka mieszkańców. Rydułtowy szukają też sojuszników w walce. Rozesłały pisma do sąsiednich miast.