Cafe Vanessa

cafe_vanessa

Tak naprawdę to zaproszenie kogoś do kawiarni czy też na kawę – nie ma większego znaczenia. Umawiamy się na kawę, a pijemy colę, trafiamy do kawiarni, a jemy ciastko, idziemy do restauracji i zamiast zamówić mniej lub wystawny posiłek, zamawiamy dwa głębsze i na przykład orzeszki. Nieważne jest miejsce. Ważna jest rozmowa.

Co prawda nie zamierzamy proponować wspomnianych już tu dwóch głębszych, ale istnieje ryzyko, że co poniektórzy będą musieli, poruszeni wyrzutami sumienia, sięgnąć i po takie środki, aby wrócić do stanu wewnętrznej równowagi.

Dość oklepana propozycja „pójdziemy na kawę?” niesie ze sobą całe mnóstwo przeróżnych i jakże odmiennych informacji i możliwości. W relacji mężczyzna – kobieta najczęściej chodzi, jeśli nie już lub jeszcze o randkę, to chociażby o początek znajomości lub chęć poflirtowania. W relacji kobieta – mężczyzna podobnie, acz znacznie rzadziej, bardziej o poważną rozmowę w celu rozwiązania jakiegoś problemu. W relacji kobieta – kobieta sprawa jest na ogół dość prosta: „wygadamy się i poplotkujemy”. W relacji mężczyzna – mężczyzna… hmm… mężczyźni nie umawiają się na kawę. A przynajmniej niezbyt często.

Ponieważ, co zrozumiałe, radia słuchają i Panie i Panowie, w naszych spotkaniach, będziemy starać się pogodzić oczekiwania obu płci. I od razu prosimy was Drodzy Słuchacze, abyście nie przywiązywali się zbytnio do dosłowności. To tak jak z wypiciem kawy. Można to zrobić w miłej przytulnej kafejce w porcelanowych filiżankach, ale też w dużych glinianych kubkach na tarasie bynajmniej nie kawiarni. I w jednym i w drugim i pewnie jeszcze w wielu przypadkach liczy się przede wszystkim umiejętność stworzenia wokół siebie intymnej atmosfery z dala od otaczającej nas jarmarczności. Tego Państwu i sobie na najbliższe tygodnie życzymy.

Do Cafe Vanessa w każdy wtorek i czwartek o 10:15 zaprasza Martyna Wachtarczyk.