Bezdomni w Wodzisławiu pod okiem urzędników

Miasto Wodzisław ma duży problem z bezdomnymi na Starówce. Osoby te zaczepiają ludzi, proszą o kupno jedzenia i alkoholu oraz zanieczyszczają korytarze w kamienicach. Magistrat dostrzega problem. – W ostatnim czasie doszło do spotkania pomiędzy pracownikami MOPS, straży miejskiej, wodzisławskiej policji, schroniska im. Brata Alberta oraz proboszcza parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny – mówi prezydent miasta Mieczysław Kieca.

– Zjawisko się nasiliło, pojawiły się sprawy związane z kradzieżami. Policja zatrzymała już cztery osoby, przebywają one w areszcie z ponad rocznymi wyrokami, a dla kolejnych kilku osób prowadzony jest już proces sądowy – dodaje prezydent.

Aby bezdomni mogli być odwożeni do izb wytrzeźwień, zgodę musi wyrazić jeszcze rada miasta. To wyboru są trzy lokalizacje: w Tychach, Bielsku – Białej i Chorzowie.