Bezdomni odmawiają pomocy. Relacje strażników miejskich

Bezdomni w pustostanach, w starym szpitalu przy Bema, na klatkach schodowych – m.in. w takich miejscach interweniowali w ostatnich tygodniach strażnicy miejscy z Raciborza. Mundurowi sumują powoli działania, w tym interwencje prowadzone kilka dni temu kiedy, jak pamiętamy, temperatury spadły znacznie poniżej zera.

– mówi Leszek Iwulski, rzecznik raciborskiego Urzędu Miasta. W Studziennej bezdomny oznajmił funkcjonariuszom, że jest przygotowany na chłody i nie chce udać się do schroniska. Podobnie było w przypadku mężczyzny na ulicy Hulczyńskiej, gdzie strażnicy w jednym z pustostanów zauważyli płomień. Po interwencji strażaków okazało się, że w środku przebywał mężczyzna. Odmówił proponowanej mu pomocy.

Straż Miejska w dalszym ciągu wykonuje patrole. Bezdomni w trakcie chłodów mogą liczyć na wsparcie miasta w postaci ciepłego miejsca. Pomoc i schronienie udzielane są potrzebującym w Ośrodku ARKA. N. W ośrodku na stałe mieszkać może 45 osób. W prowadzonej w Arce noclegowni schronienie znajdzie każdy. Jedyny warunek – to bycie trzeźwym. Noclegownia w okresie zimowym działa od godziny 18.00 do 8.00 rano i oferuje nie tylko nocleg, ale także ciepły posiłek. W przypadku, gdy temperatury spadają poniżej – 10 stopni Celsjusza, noclegownia działa całodobowo – przypomina raciborski magistrat.

My sami również możemy pomóc. Nie bądźmy obojętni. Reagujmy, gdy widzimy osobę, której grozi śmierć z wychłodzenia. W ciągu minionej doby katowickie Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego nie odnotowano zgonu spowodowanego wychłodzeniem organizmu (suma za okres zimowy 2017/2018 – 2). Centrum, mimo że temperatury nie są już tak niskie i dotkliwe, odnotowało też minionej doby sześć interwencji na infolinii dla osób bezdomnych. Od początku sezonu, czyli od 1 listopada 2017 roku, odnotowano tam 337 zgłoszeń.