Hubertus w Raciborzu. Bezkrwawa pogoń za lisem

Była wspólna modlitwa, przejazd przez miasto i pogoń za lisem. Do Raciborza na święto swojego patrona – św. Huberta przyjechali miłośnicy koni z całej okolicy . Tradycyjny Hubertus odbył się tutaj już siódmy raz. Były pokazy zaprzęgów a najwięcej emocji dała wspomniana pogoń za lisem – mówi Ludwik Gorczyca prezes Huzarskiej Doliny, organizator wydarzenia.

Wspólna zabawa odbywała się na ulicy Huzarskiej w dzielnicy Ostróg. Hubertus to takie podsumowanie jeździectwa, sezonu nie zamykamy bo jeździmy cały rok – dodaje Gorczyca.

Nie jest to hobby tanie, ale dające wiele radości – mówią właściciele koni. Ci, którzy przyjechali do Raciborza na Hubertusa, mogli poznać miasto, przejeżdżając się jego uliczkami bryczką.

Tegoroczna gonitwę za lisem wygrał Paweł Gembalczyk, jeździec z Kornowaca.