70 na godzinę

70_na_godzine

Lata siedemdziesiąte – czasy glamu, punka i disco, ale także dobre lata dla muzyki pop. Dekada, która rozpoczęła się niewinnymi utworami Jackson 5 i The Osmonds, a zakończyła się szokującymi kompozycjami Gary Numana i Sugarhill Gang. Dekada, która dała światu Leiffa Garretta i Sex Pistols. Chociaż Beatlesi rozpadli się, a Elvis Presley zmarł, pojawiła się spora rzesza zespołów i wykonawców chcących zająć miejsce idoli poprzedniego dziesięciolecia.

To były dosłownie błyskotliwe lata – pełne cekinów, błyszczących paznokci i cieni do powiek, obcisłych spodni i butów na wysokim obcasie. Era takich zespołów jak Sweet, T. Rex, Rubbettes, ABBA, Middle Of The Road, Smokie, ale też Status Quo, Genesis, Led Zeppelin czy Queen. W połowie lat 70. rozpoczęła się też moda na disco, z początku traktowanego z przymrużeniem oka, później jednak coraz lepiej radzącego sobie nie tylko na tanecznych parkietach, ale również na listach przebojów („YMCA” Village People, „That’s The Way I Like It” KC and the Sunshine Band). Boom na disco osiągnął swój szczyt w roku 1978 wraz z niezwykle popularnym filmem i albumem „Saturday Night Fever” z repertuaru Bee Gees.

Pod koniec lat 70. wraz z wkroczeniem na muzyczną scenę brytyjskich zespołów Sex Pistols i The Clash rozpoczęło się punkrockowe szaleństwo. Punk wywodzący się kręgów brytyjskiego proletariatu wytworzył młodzieżową kontrkulturę, która w muzyce w agresywny sposób wyrażała dezaprobatę ówczesnej sytuacji gospodarczej i społecznego obrazu świata („Anarchy In The UK” Sex Pistols, „London Calling” The Clash).

W Polsce w „erze Gierka” pojawili się nowi popularni wykonawcy, których piosenki rozbrzmiewały od Sopotu po Zakopane: Anna Jantar śpiewała o słońcu w mieście, 2 Plus 1 o życiu na luzie, Krzysztof Krawczyk o dziadku na parostatku, a Irena Jarocka o małych kawiarenkach. Budka Suflera intrygowała rozbudowanymi kompozycjami w stylu „Cień wielkiej góry”, blondwłosa Maryla Rodowicz porywała festiwalowe tłumy hitem „Małgośka”, a Skaldowie czarowali panie ubierając je całe w skowronki.

Piosenki z lat siedemdziesiątych usłyszycie w każdy czwartek po godzinie 21:00 w programie „70 na godzinę” – zaprasza Jacek Folęga.